piątek, 14 lutego 2014

stare przesyłki


   Chwilowo zajmujemy się wędrówkami po przedszkolach i zabawami więc czasu wolnego nie jest zbyt dużo na pisanie czegokolwiek. Więc przedstawiamy tylko to co już przyszło do Nas kiedyś a sprawiło radość a potem mykamy słuchać dalej bajek z kolekcji Magic Pen których recenzja ukaże się u Nas na pewno.

Torba wygrana na stronie FB
oraz pendrive 2 GB (udało się wygrać go aż dwa razy)
Konkursy polegały na udzieleniu jak najszybciej poprawnej odpowiedzi na zadane pytanie.





                                                    Torba na zakupy z profilu TESCO również z FB





W pierwszym konkursie do wygrania była torba na ramię, etui na tablet i chyba właśnie torba na zakupy. Wtedy nie udało się wygrać.
Kolejny konkurs dotyczył już samych toreb na zakupy i wtedy się udało :)





                                Bransoletka sznurkowa z zawieszką  kinder bueno mini


 Otrzymał ją mąż za wypełnienie ankiety o wyżej wymienionym produkcie. Nie dość, że go spróbował to jeszcze otrzymał drobny upominek





















W wolnej chwili zrobimy zdjęcia przesyłek które otrzymałyśmy w tym tygodniu w środę i czwartek.
Jutro spóźnione walentynki a w niedzielę wybieramy się do krainy kinder niespodzianki. Zdjęcia i opis z tego wydarzenia w przyszłym tygodniu powinien się ukazać

życzymy miłego i spokojnego weekendu

Pancakes



    Pewnego dnia widzę zdjęcie dodane przez znajomą. Nic takiego szczególnego, zwykłe zdjęcie przedstawiające smażące się na patelni naleśniki w kształcie motylków. Pomyślałam, że może by zrobić na obiad córce coś takiego. Młoda uwielbia naleśniki z dżemem. Jednak zachciało mi się zrobić coś troszkę innego, coś co widzę w filmach jak ludzie jedzą na śniadanie. Naleśniki w stylu amerykańskim. Poszperałam w swoich  karteczkach i znalazłam przepis na Pancakes, spisany dawno temu z jakiejś strony internetowej.

Pancakes

Składniki:
1,5 szklanki mąki
1 jajko
1,5 szklanki maślanki
1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
0,5 szklanki oleju
szczypta soli
metodą prób i błędów dodałam jeszcze  2 łyżki cukru pudru, ponieważ pierwsza partia smakowała mi za bardzo sodą.

Przygotowanie:
Wszystkie składniki wymieszałam blenderem w wysokim garnku. Rozgrzałam suchą patelnię i nalewałam małe placuszki, po jednym ponieważ masa rosła. Gdy pojawiały się bąbelki na powierzchni przewracałam na drugą stronę. Gdy się przyrumieniły zdejmowałam na talerz i posypywałam cukrem pudrem. Najsmaczniejsze są jeszcze ciepłe.


                                                               
                                                                           Smacznego

środa, 12 lutego 2014

Plastikowe pojemniczki do galaretki




         Zauważyłam, że córka lubi wyjadać z różnych ciast galaretkę. Kiedy byłyśmy u mojej babci córeczka otrzymała od niej malutką białą  filiżankę w pomarańczowe kwiatki z galaretką w środku. Na początku niezbyt wiedziała jak to jeść, ale kiedy jej to trochę ''podziabałam,, zjadła ze smakiem. Od tamtej pory raz na jakiś czas dostawała ulubioną filiżankę. Kiedy chorowałyśmy poprosiła mnie o galaretkę. Zrobiłam i tu nastąpił problem. Po pierwsze nie miałam nic takiego co nadawało by się na małe porcje a po drugie dziecko kategorycznie domagało się filiżanki od prababci. Nie dało się wytłumaczyć, że u Nas takiej nie ma. Galaretka była dobra ale tylko u prababci.

        Ostatnio wybieraliśmy się do auchan na zakupy i w moje ręce wpadła oferta xxl. Przeglądałam ją i moim oczom ukazały się pojemniczki do galaretki. Trzy sztuki kosztowały 3.99. Oczywiste było, że ta pozycja znajdzie się na liście zakupowej. W sklepie zobaczyłam że są dwa rodzaje tych pojemniczków. Jedne były do galarety a drugie zamykane specjalnym wieczkiem z pewnym wgnieceniem. 




Zastanawiałam się po co to ale na obrazku było narysowane o co chodziło. W ten sposób można było robić dwukolorowe galaretki lub ewentualnie galaretkę z jakimś kremowo-żelatynowym spodem.  




Najpierw wlewa się jeden kolor zamyka wieczkiem i dzięki temu w galaretce w środku jest wgłębienie które jeśli chcemy możemy wypełnić później innym kolorem. 
 
 Wyjęcie gotowej galaretki z pojemniczka jest dziecinnie proste i mina córki na to wszystko co mama wyprawiała w kuchni bezcenna.





W ten sposób nasza galaretka miała smak kiwi z malinowym spodem i środkiem.


Smacznego








poniedziałek, 10 lutego 2014

Ring kosmetyczny- toniki do twarzy


   

               Od dawna stosuję do przemywania twarzy tonik ogórkowy firmy ziaja. Wybrany z grupy kilku innych, tonik który odpowiada mi zapachem  a mojej skórze nie serwuje żadnych czuleń został wyłoniony metodą prób i błędów po ładnych kilku miesiącach. Wiernie mu trwałam aż do ostatnich Świąt Bożego Narodzenia kiedy to dostałam "w spadku" od babci tonik do twarzy  firmy URODA kwiaty Polskie, który był w zestawie z kremem.Nie jestem zwolenniczką kwiatowych zapachów żadnych kosmetyków, jednak postanowiłam go wypróbować. W ten oto sposób do walki na ringu  stają dwa toniki do twarzy. W prawym narożniku w zielonym opakowaniu tonik ogórkowy firmy ziaja.W lewym narożniku smukła butelka z lekko różowym płynem firmy URODA






Runda 1
Pojemność. 

Oba toniki mają 200 ml więc jury ustanawia remis dając każdemu zawodnikowi 1 punkt 

Runda 2
Zapach 

Tutaj jednogłośnie wygrywa tonik Uroda którego kwiatowy zapach powala na deski woń tonika ogórkowego 

Runda 3
Zastosowanie 

Tonik ogórkowy firmy ziaja odpowiedzialny jest za odświeżenie i nawilżenie twarzy. Ogórkowa receptura łagodnie oczyszcza naskórek, doskonale nawilża i tonizuje skórę, działa kojąco. 
Tonik z serii kwiaty Polskie firmy uroda opracowany na bazie naturalnych składników aktywnych. Działa potrójnie: 
-wygładza-dzięki naturalnym wyciągą roślinnym i witaminie skóra staje się delikatna w dotyku i gładka 
-nawilża-specjalnie dobrane silnie nawilżające składniki aktywne: wyciąg z malwy prowitamina b5 i sorbitol optymalnie nawilżają skórę już od pierwszego użycia eliminując uczucie ściągnięcia skóry. 
-odświeża-zawarta w toniku alantoina idealnie wygładza, odświeża i łagodzi podrażnienia. 

W tej rundzie zacięta walka trwała aż do ostatnich sekund. Chociaż było bardzo ciężko wyłonić zwycięzcę, jeden punkt wędruje do toniku kwiaty Polskie  


Runda 4
Skład  

Uroda: wyciąg z malwy, alantoina prowitamina b5 
Ziaja: wyciąg z miąższu ogórka, prowitamina b5 
Oba są bezalkoholowe 


Runda 5
Reakcja skóry 

 w obu przypadkach nie odczułam żadnych reakcji uczuleniowych. Skóra nie była zaczerwieniona ani nie swędziała. Po toniku jednym jak i drugim twarz była jaśniejsza, mniej błyszcząca i odświeżona. Kolejne punkty przyznane remisowo, po 1 

  
Runda 6
Cena 

Tonik ogórkowy firmy ziaja 200 ml koszt między 5 a 11 złoty 
Tonik kwiaty Polskie firmy uroda na stronie www.urodapolska.eu kosztuje 8 zl 
Cena jednego jak i drugiego jest przystępna zwłaszcza patrząc na ich działanie. Kolejny remis. 

Podsumowanie walki
Runda 1 remis  
Runda 2 kwiaty Polskie 
Runda 3 kwiaty Polskie 
Runda 4 remis 
Runda 5 remis
Runda 6 remis 



Tonik ogórkowy 4 punkty 


 Jest bardzo dobry. Troszeczkę przeszkadza mi jego zapach ale mogę na to przymknąć oko, ponieważ jednak ma więcej zalet.















Tonik kwiaty Polskie 6 punktów




 Nie przepadam za kwiatowymi zapachami, jednak ten jest delikatny i lekko słodki














Oba jak dla Mnie są wyjątkowo dobre. Zadecydowały drobne szczegóły. Jednak oba pozostaną w mojej łazience

środa, 22 stycznia 2014

Tajemnice kobiecej torebki- wazelina biała kosmetyczna


           

         Od kilku lat mam problemy z pękającymi ustami i schodzącą z nich skóra. Pomadki ochronne skutkowały, jeśli były, co kilka godzin nakładane  i nie przerywałam stosowania, kiedy tylko przez kilka dni zapominałam o niej usta pękały ponownie, robiły się głębokie rany, które co chwile krwawiły. Miałam na ustach brzydkie, bolące strupy. W końcu pewnego dnia będąc na zakupach postanowiłam kupić wazelinę kosmetyczna firmy Ziaja. 





Czytałam na jakiejś stronie o bogatych możliwościach jej wykorzystania i postanowiłam się skusić. 30 ml kosztowało niecałe 3 złote. 

Na pudełeczku napisano: ma działanie natłuszczające i ochronne. Skutecznie zapobiega wysuszaniu skóry. Doskonale regeneruje uszkodzony naskórek. 
Produkt jest testowany dermatologicznie i alergologicznie
Ma gęstą konsystencję, jest bezbarwna i pozbawiona zapachu. Długo utrzymuje się na ustach.


Używam jej od dwóch dni a już moje usta się zregenerowały, znikły ranki i przestała schodzić skóra. Usta są elastyczne i nie pękają przy najmniejszym ruchu. Wazelina utrzymuje się na ustach bardzo długo i nawet jej gęsta konsystencja mi nie przeszkadza. Jestem z niej bardzo zadowolona. Towarzyszy mi w torebce każdego dnia.

 W przyszłości wykorzystam ją pewno jeszcze do innych kosmetycznych pielęgnacji.


 Więcej pomysłów do wykorzystania wazeliny znajdziecie tutaj: Pomysł na wazelinę