środa, 21 maja 2014

Kolejny krok za Nami-kolejna wspólpraca a na rozdanie zaprasza Sylwia K


        Witam się w kolejny piękny dzień.

Dzisiaj cisza i spokój, dziecko wybrało się w podróż do krainy smerfów, misia uszatka oraz Bolka i Lolka. Dziękować komuś kto wymyślił  TVP ABC. Dwa razy na dzień jeśli jesteśmy w domu mam chwilę w ciszy. Jakieś pół godziny w dzień i całą prawie godzinę wieczorem wiadomo od 19 wieczorynka :). Plany na dziś. Kolejny raz "nalot" na Tesco tym razem wycieczka do innego miasta :) Jak to mówią do trzech razy sztuka. Szkoda tylko, że mając Tesco po drugiej stronie ulicy muszę jechać do innego. Więc po obiadku ostatnie spotkanie w Tesco z bonami.
Listonosza nadal brak, chociaż wczoraj przyszła kolejna nagroda ale to już jutro :)

 Dzisiaj pora na coś innego

Coś co powinno ułatwić życie każdej osobie, która umie obsługiwać pralkę

Przedstawiam, znane już a może jeszcze nie wszystkim spinacze do skarpetek

http://www.spinaczoring.pl/

Spinacz Oring - produkowany jest dla klientów ceniących sobie ład i porządek ze skarpetkami. W prosty sposób łączy parę skarpet co uniemożliwia zgubienie jednej z nich. Spinacz jest wielofunkcyjny. Łączymy nim brudne skarpety, tak połączone pierzemy w pralce, suszymy i przechowujemy w szufladzie. Spinacz nie spada podczas prania i nie farbuje. Jest wykonany z 5% termokurczliwego bardzo trwałego materiału, z dodatkiem specjalnego składu kauczuku. Sock Clip O-Ring nie hałasuje i nie niszczy pralki podczas prania a także nie niszczy skarpet i innych rzeczy podczas prania. Można prać w pralkach , pralko suszarkach suszyć w suszarkach . Sock Clip O-Ring wytrzymuje wysokie temperatury do 95°C
 (informacje ze strony internetowej kliknij tutaj lub w obrazek )

Do testowania przyszły dwie paczuszki spinaczy O-RING


Muszę przyznać, że pomysł jest jak najbardziej trafiony. Pranie skarpetek w pralce to nie lada wyzwanie ;)
Moje kolorowe poskładać do kupy to nie problem ale męża to już jest utrapienie jedna krótsza, druga dłuższa, w 5 odcieniach jednego koloru. Nie wspominając, że zawsze gdzieś się jakaś zawieruszy. Skarpety młodej za to uparcie wciskają się w gumę przy zamykaniu pralki co za tym idzie któraś zawsze po wypraniu jest tak mokra, że trzeba ją wykręcać bo woda się dosłownie z nich leje.

Teraz pora na pranie z tym małym wynalazkiem :)

A jak się sprawdziły spinacze "w praniu"?
O tym napiszę  po praniu :)

życzę miłego dnia


A jeszcze jedna sprawa

Zapraszam na rozdanie

 http://sylwiatestowanie.blogspot.com/2014/05/zapraszam-na-rozdanie.html







7 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. No może wreszcie poskromię skarpety :)

      Usuń
  2. dla mnie one są świetne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla Mnie chwilowo też zobaczymy po praniu czy dalej będę miała takie samo zdanie ;)

      Usuń
  3. również testowałam ;) uważaj bo te gumeczki lubią ginąć :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny

Jeśli masz ochotę napisz kilka słów

Chcesz obserwować zapraszam, będzie mi bardzo miło i na pewno odwiedzę Twojego bloga.

Życzę miłego dnia