środa, 23 sierpnia 2017

Pomocna dłoń dla Pana Irka


  Dzisiaj deszczowo i wpis taki bardziej życiowy.
 Jest tutaj na blogu i na facebook osóbka która potrzebuje pomocy. Osoba która bezinteresownie po jednym moim wpisie wysłała mi paczkę z maszyną do szycia, zabawkami dla młodej i sukienką. Bardzo za to dziękuje i ja i moja babcia która chyba na chwile obecną najwięcej korzysta z maszyny. Zawsze mogłam z każda pierdołą się jej wygadać jak starszej siostrze. Chociaż teraz ma dużo ważniejsze sprawy na głowie gdy jest potrzeba zawsze odpisze.

Codziennie boli mnie fakt, że nie mam, jak pomóc tak porządnie.
Może temu powstaje ten wpis.
Codziennie patrzę na swoje dziecko, na męża który wyprowadza mnie z równowagi każdego dnia i myślę ....


 Kiedy dowiedziałam się, że mój mąż ma raka, byłam na początku ciąży. Nie byłam w stanie cieszyć się z tego, że zostanę matką. Wkoło widziałam tylko śmierć. Myślałam jedynie o tym, że oto jedno życie się zaczyna, a drugie kończy. To dlatego nasz synek nosi to samo imię co jego tata...


po więcej informacji zapraszam TUTAJ 
w miejsce gdzie można wesprzeć drobną kwotą
Ja nie umiem tego tak opisać jak Joanna








 grupa z licytacjami znajduje się TU


jeśli ktoś ma ochotę wesprzeć Joannę chociaż drobną kwotą, sms, przedmiotem na licytację to bardzo gorąco o to proszę. Jeśli nie to chociaż dołączcie do grupy, udostępnijcie zbiórkę albo wspomnijcie o tym na swoich blogach.

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Kawa musi być gorąca jak piekło, czarna jak diabeł, czysta jak anioł, słodka jak miłość


       Posta miał się pojawić w piątek ale spędziłam pół dnia na lataniu między jednym urzędem a drugim. Na szczęście wszystko się udało załatwić dosłownie 5 minut przed zamknięciem. Pojechałam po młodą do prababci i doszłyśmy do wniosku, że jedziemy nad wodę. Wróciłyśmy do domu. Szybkie pakowanie gratów i już nas nie było. Potem prosto z pracy dojechał do nas mąż i siedzieliśmy do wieczora.  W sobotę rano prasowanie. Potem babski dzień i tak jakoś zleciało. Niedziela była tak szara, że się nie chciało wyjść z łóżka. Dzisiaj znalazło się trochę czasu miedzy ziewaniem a ogarnianiem trochę w mieszkaniu.

     Dzisiaj post pachnący kawą. Kawą ale taką z ekspresu na kapsułki. Zawsze podobał mi się taki sprzęt tylko jakoś nigdy nie było okazji do kupienia sobie samej takiego.

     Jestem użytkownikiem portalu z ankietami zymetria

                         https://research.zymetria.pl/logowanie.html

Są ankiety za które dostajemy punkty i później kiedy przychodzi rozliczenie możemy zdecydować czy chcemy bon do empiku czy pieniądze na paypal. Za każdym razem brałam paypal i bez problemu kasa wpływała. Mało tego możemy zostać zaproszeniu do zamkniętego forum. Za aktywny udział dostajemy wynagrodzenie. Udało mi się dwa razy dostać po 50 zł. Jeśli nadal nie jesteście przekonani to dodam jeszcze o możliwości testowania. Miałam już kawę i chusteczki a teraz było wielkie bummm

Jest nam milo poinformowac, ze zostaliscie Panstwo wybrani do testow ekspresu. We wtorek (11/07/2017) otrzymacie Panstwo przesylke kurierska z ekspresem oraz zapasem kawy. Pozdrawiamy. Zespol Zymetrii

a potem przyszła paczka. W sumie to dwie. Potem jeszcze jedna


i tak sobie piliśmy i wypełnialiśmy ankiety. Zbliżała się data ankiety końcowej a mi tak jakoś smutno się robiło na myśl, że będę go musiała oddać.
 
   Nadszedł ten dzień. Wypełniając ankietę padło pytanie czy chcę zostawić sobie ekspres a oni mi z wynagrodzenia odejmą punkty jego wartości czy go oddaję. Postanowiłam go zostawić. Wpasował się do kuchni. Polubiłam kawki z niego a o milkę toczyły się wojny.

Dopiero w kolejnej ankiecie euforia sięgnęła zenitu. Podjęli decyzję o pozostawianiu ekspresu i jeśli wypełniłam wszystkie ankiety otrzymam całe wynagrodzenie punktowe. 2500 punktów czyli 250 zł. Kocham normalnieeee i trzymam kciuki żeby się nie okazało po drodze, że przegapiłam jakąś ankietę




czwartek, 17 sierpnia 2017

Zmiana kodu na...z przodu

  

W sobotę pod koniec lipca byliśmy na weselu. W niedzielę w gościnie a w poniedziałek wyjechaliśmy na urlop. To właśnie tego pierwszego dnia nastąpiła dramatyczna zmiana mojego wieku na 3 z przodu. Nie umiem się przestawić, że to już nie 20 kilka lat a 30. Czas zdecydowanie za szybko płynie. Czuję się młoda a wypełniając chociażby ankietę gdzie pytają o wiek muszę poprawiać na 30. To jest straszne normalnie ;)


Pół życia obgryzałam paznokcie. Żadne gorzkie lakiery nie pomagały. Zgryzałam najpierw jego a potem paznokcia. Im starsza byłam tym coraz bardziej się tego wstydziłam. Pewnego dnia mama zaproponowała, że da mi 50 zł ale mam wybór albo robię paznokcie albo kasa idzie do mojej kieszeni. Nie wiem jak to się stało ale momentalnie oduczyłam się je obgryzać. Od tego czasu uwielbiam malować paznokcie i wymyślać jakieś wzorki. Jednak wiadomo przy dziecku mało czasu i te paznokcie nigdy nie były do końca takie jak chciałam. Przy zmywaniu odpryskiwały, końcówki szybko się ścierały a najgorsze było kiedy namęczyłam się przy zdobieniu i zawsze coś wtedy musiało nawalić i efekt się psuł. W końcu przestałam malować a paznokcie jak na złość zaczęły się łamać i to prawie wszystkie zawsze kiedy były najbardziej potrzebne bo zbliżała się jakaś uroczystość . Czasem chodziłam na tipsy ale jednak mega profesjonalne malowanie i zdobienie były nie na moja kieszeń a te tańsze doprowadzały mnie do nerwicy.

Teraz przed urodzinami dostałam od męża takie kartony




Mój własny zestaw do robienia paznokci. Żele i szablony do przedłużania, tipsy, lampa, farby do zdobień. kolorowe żele, brokaty, pyłki, pędzelki, folie i wiele innych

Teraz mnie nosi żeby malować, malować i jeszcze raz malować







wyhodowałam w tym roku znowu pomidory z nasionek. Część  zostawiłam sobie na balkonie a część dałam do rodziców. Moje w tamtym roku miały małe smaczne pomidorki które jeszcze przy pierwszych przymrozkach się pojawiały. W tym roku mam kilka małych, chudych badylków i ani jednego pomidora. U rodziców zrobiła się za to istna dżungla pomidorowa z takimi okazami


Na dziś tyle. Dziecko padło spać ale pralka wzywa. Jutro powinien być wpis o ostatnim testowaniu gdzie po otrzymaniu wiadomości chyba pół osiedla słyszało moje krzyki

czwartek, 13 lipca 2017

Odnalazłam drogę...

Tyle czasu Nas tu nie było, że aż wstyd.
   Tyle się wszystkiego zebrało, że aż szkoda mówić.
   Tyle się wydarzyło, że nie mam już łez.

   Niby blogowanie to nic takiego a jednak przerosło mnie to. Za bardzo przeżywałam wpisy kilku osób co tylko mnie dobijało. Porównywałam ze swoim życiem, swoim blogiem, wpisami i przesyłkami,z tym, że starałam się aby te wpisy miały ręce i nogi a nikt prawie go nie komentował i nie obserwował . Dodatkowo jak ktoś ma depresje to uderza to w niego jeszcze mocniej. Może śmieszne, moze nie ale w pewnym momencie miałam dość zaglądania tutaj. Potem doszedł brak czasu i już wszystko samo się potoczyło. Teraz postaram się wrocić i pisać. Na jak długo. Nie wiem. O czym. Nie mam pojęcia. Po takim czasie miałam nawet mały problem aby tu napisać. O przesyłki chwilowo też nie wiem gdzie zacząć pisać. Najwyżej będziemy pisać dla samych siebie pierdoły.

piątek, 28 października 2016

Proszę o głosy


Proszę o głosy i podawanie dalej
Wchodzimy na stronkę
odszukujemy taki mały obrazek prezentujący mój wpis i głosujemy

wtorek, 25 października 2016

Bursztynowa odżywka do włosów i skóry głowy oraz konkurs dla Was



W kolejnym wpisie bedzie trochę wyjasnień dlaczego Nas tyle czasu nie było a dziś chcę wam pokazać produkt który stosuję od pewnego czasu.

Moje przygody z produktami do regeneracji włosów kończą sie przeważnie na szamponie i czasem od wielkiego święta stosuję odżywkę. Kiedy jednak trafiła się okazja aby przetestować odżywkę do włosów i to nie byle jaką odżywkę postanowiłam spróbować.

Takim o to sposobem otrzymałam



Farmona - Jantar - ODŻYWKA do włosów i skóry głowy z wyciągniem z bursztynu
  

OPIS ZE STRONY PRODUCENTA:


Odżywka z bursztynem, stymulująca i wzmacniająca

  • pojemność: 100ml
  • obszar: włosy
  • rodzaj skóry: włosy cienkie, słabe, delikatne, z tendencją do przetłuszczania
  • działanie: hamuje wypadanie włosów, odżywia i stymuluje ich wzrost, wzmacnia i pielęgnuje
  • wiek: bez ograniczeń

Nowocześniejsze, poręczniejsze i przede wszystkim wygodniejsze w użyciu opakowanie z nową grafiką, a w nim ta sama, uwielbiana przez klientów odżywka – czyli nasza gwarancja zregenerowanych włosów!
Receptura odżywki uwzględnia najistotniejsze potrzeby włosów cienkich, słabych, delikatnych i zniszczonych. Zawiera biologicznie czynne substancje stymulujące wzrost włosów:  Trichogen, Polyplant Hair, aktywny biologicznie wyciąg z bursztynu oraz witaminy A,  E,  F i d’pantenol. Odżywka Jantar hamuje wypadanie włosów, stymuluje ich wzrost i odżywianie. Zawarte w niej składniki są niezbędne do prawidłowego przebiegu procesów fizjologicznych skóry, jej odżywiania i regeneracji. Systematycznie stosowana poprawia metabolizm i dotlenienie cebulek włosów, regeneruje i łagodzi podrażnienia. Włosy stają się wyraźnie grubsze, lśniące i odporne na uszkodzenia. Odżywka wzmacnia strukturę włosów i chroni je przed szkodliwym wpływem środowiska i słońca.



 Sposób użycia
Wcierać codziennie w skórę głowy przez minimum 4 tygodnie, po kilku dniach przerwy wznowić kurację.  Nie spłukiwać 
 
 
 
Składniki aktywne:
Trichogen®, Polyplant Hair®, aktywny biologicznie wyciąg z bursztynu oraz witaminy A,  E,  F i d’pantenol.

Składniki INCI:
Aqua (Water), Propylene Glycol, Glucose, Amber Extract, Hedera Helix (Ivy) Extract, Lamium Album (White Nettle) Extract, Arnica Montana (Mountain Arnica) Flower Extract, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract,  Arctium Majus (Burdock) Root Extract, Officinalis (Marigold) Flower Extract, Pinus Sylvestris (Pine) Bud Extract, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Salvia Officinalis (Sage) Leaf Extract, Nasturtium Officinale (Watercress) Extract, Calendula  Tropaeolum Majus (Nasturtium) Flower Extract, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Extract, Arginine, Biotin, Zinc Gluconate, Acetyl Tyrosine, Niacinamide, Panax Ginseng Root Extract, Hydrolyzed Soy Protein, Calcium Pantothenate, Ornithine HCI, Polyquaternium-11, Citrulline, PEG-12 Dimethicone, Glucosamine HCI, Panthenol, Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Polysorbate 20, PEG-20, Zinc PCA, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Diazolidinyl Urea, Iodopropynyl Butylcarbamate, Parfum (Fragrance), Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.


Wszystko cacy pięknie ale czy to tylko bajka czy prawda?

     Butelka na półce w łazience prezentuje się bardzo elegancko. Plastikowa, dośc miękka i w dodatku można kontrolować ile płynu nam jeszcze zostało.  Dużym zaskoczeniem była dla mnie końcówka do psikania ponieważ nigdy nie miałam takiej do włosów. Mała butelka, zabezpieczenie końcówki sprawiają, że można ją zabrac wszędzie ze sobą. Nie zacięła się ani razu i idealnie dozuje kosmetyk na włosy. Dużym plusem jest wydajnośc odżywki. Na poczatku bałam się, że na długo to ona nie starczy, jednak korzystam dość często a jeszcze nie zużyłam nawet połowy. 

To teraz pora abyśmy jej użyli. 

   Zdejmujemy zatyczkęi psikamy.
Pierwsze uczucie. Niezbyt miłe. Pieczenie i chłód ale za to zapach jak z salonu fryzjerskiego. Pomyslałam, że kolejny produkt który zapowiadał się ciekawie nie będzie mógł być u mnie stosowany i trafi na półkę. Jednak po chwili wszystko przeszło. Wszystko oprócz zapachu który jakoś tak strasznie mi się spodobał, że postanowiłam kolejnego dnia znowu spróbować jej użyć. 
   Produkt na szczęście może ze mną zostać. Nie uczulił czego bałam się po pierwszej aplikacji. Zapach utrzymuje się dość długo i czuję sie jakbym dopiero co wyszła z salonu fryzjerskiego.
Co do działania nie będę tutaj pisac jak to rewelacyjnie zadziałał na moich włosach i jakie to cuda się po nim dzieją. Za krótko stosuję ale widzę, że włosy u nasady są bardziej uniesione, nie przetłuszczają się tak szybko. Na szczotce tez ich zostaję troszkę mniej. Przy dłuższym stosowaniu rezultat wydaje mi się, że będzie jeszcze bardziej widoczny i tego sie trzymam wchodząc codziennie do łazienki i siegając po tą odżywkę.
Za jakiś czas kupię kolejną bo wydaje mi się , że warto


A teraz w sumie najważniejsze. Testowanie jest przeprowadzone w ramach wielkiego testowania jak mogliście zauważyć na pierwszym zdjęciu. Jednak nie tylko ja skorzystałam otrzymując odżywkę. Wy również możecie skorzystać. Zainteresowani więc już tłumaczę.


Ja dodaję ta opinię na stronie jantarhair.com.pl
 
Wy komentujecie i głosujecie na nią a w nagrodę
3


2

1



 
Szanse są malutkie jednak warto spróbować

czwartek, 11 sierpnia 2016

pochmurne wakacyjne przesyłki


Blog wyjechał na wakacje :)
A tak na serio to przez ten okres wakacyjny nawet nie chce nam się siadać do komputera.
Było tyle celów do zrealizowania a jak zwykle nic z tego nie wyszło

Dziś kolejny szary i pochmurny dzień. Jedyny plust to to, że już nie pada. Przynajmniej w tym momencie. Młoda zjadła, pobawiła się i doszła do wniosku, że jest zimno i idzie spać.

Ostatnio  kilka rzeczy do nas przyszło co prawda wysyłałam trochę @ ale widać z marnym skutkiem niestety

Będą tu nie tylko przesyłki ale i zakupy, testowania i prezenty ;)

Zaczynamy

Jeszcze nie odebrana koperta
  Witaj w kampanii TchiboCard!


przesyłkii z moich @



był jeszcze katalog ale zapomniałam zrobić zdjęcia

szybka akcja na fb


zakupy


trafiłyśmy w biedronce za 4 złote


z biedronki miała być na upalne dni

dostałyśmy podczas zakupów w Carrefour

31.07 miałam urodziny i od męża dostałam 

 


punkty z paneli badawczych wymieniłam na
bon sodexo na 50 zł na który jeszcze czekam
kartę podarunkową do Tesco na 50 zł na którą również jeszcze czekam
wagę kuchenną

nie wiem czemu tutaj się wkleja do góry nogami bo w folderze jest normalnie ;(



do testów otrzymałyśmy





oraz zostałam ambasadorką LPM


córka na pikniku rodzinnym otrzymała


Patrząc na inne blogi to to wszystko głowy nie urywa ale lepszy rydz niż nic

Pozdrawiamy